Moje wakacje na własną rękę - KRAKÓW



Dawno się do Was nie odzywałem, bo byłem na "urlopie" na tydzień. Jeszcze przed wyjazdem pojawiły się małe komplikacje i nie miałem nawet czasu, aby pomyśleć nawet o blogu. Kiedy już sie wszystko unormowało myślałem tylko o wyjeździe, bo zostało mi bardzo mało czasu, ale teraz wracam do Was z newsami i powrotami do moich poradników.

Te osoby, które obserwują moje Instastories (nick: _kubv_) wiedzą jak spędziłem czas w Krakowie. Wszędzie było mnie pełno. Nie było takiego czegoś, że siedziałem w pokoju hostelowym i oglądałem telewizję, bo była brzydka pogoda (bo była. Cały mój wyjazd padało), co chwilę gdzieś wychodziłem.




Ogólnie Kraków znam na pamięć, ponieważ "wychowywałem" się tutaj. Kiedy mój tata jeszcze żył, co pół roku jeździliśmy całą rodzinę do jego siostry, a mojej cioci na Stradom, lecz częściej jeździliśmy na wieś za Wieliczką.

Przez ten czas co byłem w Krakowie, odwiedziłem moją rodzinę za Wieliczką. Powspominaliśmy stare czasy, oglądaliśmy zdjęcia i śmialiśmy się z sytuacji, które kiedyś się zdarzały.




Pamiętacie jak napisałem dla Was poradnik, jak zaplanować wakacje na własną rękę? Jak nie, to tutaj > Jak zaplanować wakacje na własną rękę? < macie cały poradnik. Jest to poradnik oparty o moje doświadczenia, i według mojego doświadczenia  znów pojechałem na własną rękę. 




Cały wyjazd, czyli 5 dni i 4 noce razem z dojazdem w dwie strony, noclegiem, wyżywieniem oraz atrakcjami wynosił 1025 zł, czyli 512,50 zł na osobę. Według mnie jest to bardzo mało jak na 5 dni w dużym mieście. 

Oczywiście nie zabrakło odwiedzenia Galerii Krakowskiej i sklepów. Teraz trwają wyprzedaże, więc można było upolować bardzo fajne rzeczy za bardzo niewiele.



Bardzo dużo osób wysyła mi maile lub wiadomości prywatne jak wygląda taki hostel. Wytłumaczę Wam na przykładzie hostelu, w którym spałem. Przez cały mój pobyt w Krakowie spałem w Dragon Aparthostel przy ul. Senatorskiej 2. 

Miałem pokój dla 2 osób z jednym łóżkiem i łazienką w pokoju.  Niektóre pokoje mają wspólną łazienkę na korytarzu, ale to zależy od szybkości rezerwacji. Kto szybciej zarezerwuje pokój z łazienką jest wygranym.
Udogodnienia były takie, że była suszarka w łazience, telewizor w pokoju, stolik kawowy oraz duża szafa na ubrania. Pokój mieścił się na pierwszym piętrze naprzeciwko kuchni.

Kuchnia jest wspólna dla całego hostelu. Znajduje się w niej 3 palniki elektryczne, dużo stolików do zjedzenia wspólnego śniadania czy kolacji, mikrofala, kawa, herbata, cukier, czajnik elektryczny oraz wspólna lodówka. 

Palarnia znajdowała się na półpiętrze. Jest to wielki plus dla osób palących, ponieważ większość hosteli zabrania palenia na terenie całego obiektu. 

Hostel znajduje się bardzo blisko centrum, bo 10 minut spacerkiem lub 5 minut od obiektu znajduje się przystanek i można się dostać do centrum dwoma autobusami, które jeżdżą co 15 minut (304 & 179), a pod hostelem znajduje się sklep spożywczy LEWIATAN

Całą ofertę tego hostelu macie tutaj DRAGON APARTHOSTEL KRAKÓW
Mam dla Was też zniżkę! Jeżeli zarezerwujecie jakikolwiek obiekt w jakimkolwiek mieście przez ten link https://www.booking.com/s/16_6/jeznac03 dostaniecie 50 zł zwrotu! 



Tak jak pisałem wcześniej, pogoda mi nie sprzyjała, ponieważ przez cały mój wyjazd padał deszcz i tylko od czasu do czasu na godzinkę czy tam dwie przestało padać. 

Bardzo mnie boli fakt, że ludzie są tak bezmyślni i leniwi, że zamiast wziąć darmową mapę w punkcie informacyjnym i samemu zwiedzać Kraków, płacili za dorożkę i jeździli od 3 do 5 osób na jedną. 

Ciekawe czy przez cały ten przejazd pomyśleli jak się czują te konie ciągnąć tak ciężką dorożkę. 



Przez cały mój wyjazd ledwo co usłyszałem/widziałem polaka. Pewnie zastanawiacie się dlaczego? Kraków znajduje się na 1 miejscu najczęściej odwiedzanym miastem w Polsce według National Geographic! Zaraz po nim znajduje się Warszawa i Gdańsk. 

Co chwile słyszałem podróżnych z Niemiec, Francji, Anglii, USA czy nawet Chin i Japonii. W sumie co się dziwić skoro w Krakowie jest najwięcej zabytków oraz atrakcji! 



Tak wyglądał mój urlop! A jak wyglądają lub będą wyglądały Wasze wyjazdy?
Dajcie znać ! 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Adbox
Niniejsza strona stanowi utwór, podlegający ochronie na podstawie ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Prawa autorskie, osobiste jak i majątkowe do strony przysługują Jakubowi Jeznach. Zgodnie z zasadami określonymi w Kodeksie cywilnym, ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Zgodnie z art. 116 i 117 ustawy o Prawie autorskim i prawach pokrewnych, nieuprawnione rozpowszechnianie oraz nieuprawnione utrwalanie lub zwielokrotnianie w celu rozpowszechniania cudzego utworu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 2, karze ograniczenia wolności lub grzywnie.