Zamiennik czy inspiracja Anstasią Beverly Hills?


Nie chwaliłem się Wam wcześniej, ponieważ nie czułem potrzeby, lecz jestem wizażystą. Pracuję w domowych warunkach i jakoś nie chełpiłem się z tym. Nie chciałem też dodawać nic na bloga związanego z make-up, bo jakoś nie czułem się do tego aby pisać o tym, ale teraz gdy widzę jak dużo dziewczyn potrzebuje recenzji czegoś, szukają zamiennika czegoś itp, czuję się zobowiązany (jako wizażysta) do tego, aby Wam pomóc/zaradzić.

Dzisiaj na tapet bierzemy markę W7. W swojej ofercie mają bardzo dużo rzeczy. Palety małe od 6 do 9 cieni, ale mają też te większe od 12 do 16 cieni. Posiadają brąze, róże, bazy pod cienie jak i pod podkład. Jedyne czego nie widziałem w ich ofercie to własnie podkłady i kremy BB, ale tak możecie wyczarować makijaż jaki tylko chcecie.

Co zauważyłem w tej marce ciekawego to fakt, że mają bardzo podobne/zbliżone produkty do NAKED, Too Faced, Nars czy The Balm. Ostatnio zauważyłem bardzo, ale bardzo zbliżone palety do Anastasii Beverly Hills i stwierdziłem, że dam Wam moje zdanie na ten temat i porównanie do ABH.

ON THE ROCKS ZAMIAST ABH SUBCULTURE?



Może zacznę od ceny, ponieważ w obu przypadkach wychodzi tak samo. Paletka ABH kosztuje 270 zł, a paletka w W7 tylko 25 zł. WOW. Jest ona tańsza o 10x.

Paletka Subculture, posiada 12 cieni matowych i 2 folie. On The Rocks posiada to samo.




Na pierwszy rzut oka możemy zauważyć, że jedyne co się różnią się tylko nazwy cieni i dwa lub trzy kolory. Jednak na swatchu widać, że odcienie różnią się o 180°.


SUBCULTURE BY ABH

ON THE ROCKS BY W7

Jedyny cień, który niczym się nie różni to od ABH ''Cube'' i od W7 ''Sugar Rim". W palecie oba są śnieżnobiałe, ale gdy je nałożymy na powiekę, oba opalizują na chłodny fiolet.

Co do pigmentacji, to mogę się przyczepić do dwóch beżów, od których najwięcej oczekiwałem. Totalnie zaskoczyły mnie folie. To jest kosmos!

Obie te palety osypują się w normatywnym stopniu, tzn., że na prawdę słabiutko.

Na tej palecie będę mógł stworzyć wiele look'ów, tych delikatnych jak i mocnych.


DELICIOUS ZAMIAST MODERN RENAISSANCE?




Teraz paleta, która jest najbardziej hejtowana. Chodzi o Modern Renaissance od ABH. Posiada ona 11 matów i 3 folie. Tak samo zrobiło W7.

Tutaj zaczynamy opisywać większą artylerię

MODERN RENAISSANCE BY ABH


DELICIOUS BY W7

Jak widzimy 70% tych cieni jest w innym odcieniu niż oryginał. Swache też pokazują, że są inne




Bardzo mnie zawiodła pigmentacja. Jeżeli chcecie na niej popracować i ładnie rozblendować to będziecie się zawodzić. Po dłuższej pracy robi albo plamy albo dziury nie to co Anastasia. Aplikacja tych cieni jest tylko możliwa poprzez wklepywanie ich w jedno miejsce i tak je zostawić. Jedna folia jest fajna, ale jest zbliżona do "Champagne Toast" z On The Rocks.

Jedyny fakt jaki łączy obie palety, to osypywanie się. Bardzo się osypują i pylą nawet gdy strzepniecie nadmiar z pędzla.

Bardzo mnie zawiodła ta paleta. Czasami do niej zerknę, ale to bardzo żadko. 


Tak by wyglądało porównanie. Nie wiem czy W7 się inspirowało czy chciało zerżnąć żywcem od Anastasii. 

Obie te palety możecie kupić na cocolita.pl czy kosmetykizameryki.pl

Dajcie znać czy kupicie którąś z tych palet i napiszcie czy chcecie więcej takich postów. Dajcie znaka co mam wziąć znów na tapet i co mam ocenić! 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Adbox
Niniejsza strona stanowi utwór, podlegający ochronie na podstawie ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Prawa autorskie, osobiste jak i majątkowe do strony przysługują Jakubowi Jeznach. Zgodnie z zasadami określonymi w Kodeksie cywilnym, ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Zgodnie z art. 116 i 117 ustawy o Prawie autorskim i prawach pokrewnych, nieuprawnione rozpowszechnianie oraz nieuprawnione utrwalanie lub zwielokrotnianie w celu rozpowszechniania cudzego utworu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 2, karze ograniczenia wolności lub grzywnie.